Ewakuacja przed wystąpieniem Trumpa. Prezydent USA i tak postawił na swoim
Prezydent USA nie miał zamiaru nie pojawić się na scenie, nawet mimo potencjalnego zagrożenia.
'Ze względów bezpieczeństwa prosimy wszystkich gości o natychmiastową ewakuację" – przekazali organizatorzy wydarzenia. Apel spotkał się ze zrozumieniem uczestników, których ogromna część skierowała się w stronę muzeów i budynków rządowych położonych na terenie National Mall.
Jak podaje RMF24, od połowy tygodnia na wschodzie Stanów Zjednoczonych, w tym w Waszyngtonie panują upały, którym towarzyszą burze. W sobotę i niedzielę prognozowane temperatury sięgają nawet 40 stopni Celsjusza.
Donald Trump i tak wygłosił przemówienie
Takie okoliczności nie zrażały jednak amerykańskiego prezydenta. "Burze przynoszą szczęście, niezależnie od okazji. Sprawiają też, że wydarzenia stają się nieco bardziej ekscytujące! Przeczekamy to. Nie obchodzi mnie, czy będzie druga w nocy, czy stanie się to za godzinę. Wygląda na to, że burza minie; one zawsze mijają. Będę tam bez względu na wszystko, a to 'wszystko' zazwyczaj okazuje się czymś dobrym. Jest sobotni wieczór – BAWMY SIĘ, nawet jeśli zostaniemy do późna" – napisał Donald Trump nad ranem polskiego czasu na swojej platformie Truth Social. "I’M HERE!!! DJT" – zaznaczył amerykański przywódca w kolejnym wpisie.
W przemówieniu z okazji 250-lecia USA Trump chwalił amerykańską przedsiębiorczość, potępiał ludzi, których określił mianem "komunistów", a także zwrócił uwagę na swoje dotychczasowe osiągnięcia jako głowy państwa.
– Amerykański sen powrócił – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump podkreślił, że do wojska i policji napływają rzesze nowych rekrutów, Jak zaznaczył, zdobycie pracy we wspomnianych służbach stało się obecnie "trudne".